Nowa definicja: dźwięk jako znak towarowy

Bieżące opinie i komentarze | Puls Biznesu | 11/03/2019

Michał Tuszyński

Oczekająca na podpis Prezydenta nowelizacja w zakresie prawa własności przemysłowej znacząco rozszerza katalog znaków towarowych. Wynika z nich, że znakiem towarowym może być np. dźwięk. O planowanej nowelizacji i kwestii zgłoszenia znaku towarowego w postaci dźwięku piszą nasi eksperci: Katarzyna Sas, prawnik, rzecznik patentowy oraz Michał Tuszyński, adwokat, aplikant rzecznikowski.

Rozszerza katalog znaków towarowych i to w sposób zasadniczy. Aktualnie, zgodnie z jeszcze obowiązującym art. 120 Prawa własności przemysłowej, znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od innego przedsiębiorstwa.

Gdy prezydent RP podpisze nowelizację przepisów prawa własności przemysłowej (wymaganej koniecznością wdrożenia dyrektywy unijnej 2015/2436), katalog ten ulegnie modyfikacji. Zgodnie z planowanym nowym brzmieniem art. 120 ust 1. Prawa własności przemysłowej, „Znakiem towarowym może być każde oznaczenie umożliwiające odróżnienie towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa oraz możliwe do przedstawienia w rejestrze znaków towarowych w sposób pozwalający na ustalenie jednoznacznego i dokładnego przedmiotu udzielonej ochrony.”

Równie istotnym jest nowelizowany ust. 2 art. 120, z którego treści wynika, że znakiem towarowym, o którym mowa wyżej, może być w szczególności np. dźwięk. Co za tym idzie, znowelizowany przepis swoją treścią odchodzi od konieczności przedstawienia znaku towarowego w sposób graficzny, co sprowadzało się do konieczności dodatkowego przedstawienia zastrzeganego dźwięku np. w formie precyzyjnego zapisu nutowego na pięciolinii. Planowana zmiana przepisów w tym zakresie sprowadza się de facto do sytuacji, w której zastrzegany dźwięk będzie można przedstawić jako sam plik dźwiękowy (np. w formacie mp3) lub poprzez wyłączne przedstawienie dźwięku za pomocą zapisu muzycznego. W zakresie zgłoszenia samego pliku dźwiękowego, sytuacja zdaje się być klarowana i zrozumiała, bo przedkładamy podczas zgłoszenia plik w formacie np. mp3. Jeśli chodzi o sam zapis muzyczny, to najrozsądniejszym rozwiązaniem wydaje się przedłożenie dokładnego zapisu nutowego (na pięciolinii), obejmujące wszystkie niezbędne elementy do interpretacji dźwięku (melodii), tj. wysokości dźwięku, jego tempa czy ewentualnych słów występujących w dźwięku, posiłkując się przy tym m.in. wytycznymi Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej w zakresie zgłaszania znaków towarowych (pkt. 9.7).

Z praktycznego punktu widzenia, zastanawiające jest, jaką praktykę w związku ze zmianą podejścia do znaku towarowego w formie dźwięku przyjmie Urząd Patentowy RP. Niewątpliwie, obecna technika umożliwia tworzenie dźwięków w formie pojedynczych „sampli” czy „dżingli” za pomocą programów komputerowych czy mniej lub bardziej zaawansowanych urządzeń, np. MPC X. Ponadto za dźwięk uznać możemy również dźwięk wydobywany z użytkowania rzeczy codziennego użytku, np. trzaskających drzwi czy łyżeczki odkładanej na spodek. Niewątpliwie w takich sytuacjach niezbędnym będzie przedstawienie znaku towarowego w formie dźwięku za pomocą nagrania, które w sposób maksymalnie szczegółowy i precyzyjny będzie odwzorowywać pojedynczy dźwięk (odgłos itp.) lub też określoną sekwencje dźwięków, dzięki czemu możliwe będzie porównanie do zgłaszanych później podobnych dźwięków (potencjalne naruszenie prawa do znaku wcześniej zgłoszonego).

 

Artykuł ukazał się w Pulscie Biznesu dnia 11.03.2019 r.

Artykuł dostępny pod linkiem: https://www.pb.pl/nowa-definicja-dzwiek-jako-znak-towarowy-955525