Skutki opcji nie tylko dla banku

Bieżące opinie i komentarze | Dziennik Gazeta Prawna | 30/10/2015

Zdzisław Modzelewski

W ubiegłorocznym wyroku NSA stwierdził, że ten, kto nie trudni się zawodowo transakcjami na instrumentach pochodnych (szerzej transakcjami finansowymi), jest jedynie usługobiorcą i sam nie świadczy żadnej usługi na rzecz banku. W wyroku z 28 października br. NSA doszedł do przeciwnych wniosków i uznał, że nawet nieprofesjonalista jest w tym zakresie podatnikiem VAT, bo kontrakt, który zawiera z bankiem, jest transakcją wzajemną (I FSK 1217/14). Zdzisław Modzelewski komentuje ten kontrowersyjny wyrok, który może oznaczać dla firm konieczność zweryfikowania rozliczeń za pięć lat wstecz. 

Zdzisław Modzelewski, doradca podatkowy, wspólnik GWW Tax

„Opcje nie są sensem działalności spółki” – komentarz do tekstu redakcyjnego

Sam fakt, że spółka stanie się z tego tytułu podatnikiem, nie powinien mieć dla niej żadnych istotnych konsekwencji w zakresie VAT. Taka usługa jest zwolniona z VAT i spółka nie ma nawet obowiązku wystawienia faktury z tego tytułu. Problemem technicznym może być ustalenie podstawy opodatkowania dla takich czynności zwolnionych – czy wyliczać ją dla każdej opcji, czy dla wszystkich opcji za dany okres. Krajowe przepisy tego nie regulują, ale skłaniałbym się do wariantu wyliczania „wartości sprzedaży zwolnionej” dla wszystkich opcji (ich wynik) za dany okres (miesiąc).

Inną kwestią jest wpływ takich transakcji na współczynnik odliczania VAT, o którym mowa w art. 90 ustawy o VAT. Nie powinny one co do zasady być uwzględniane we współczynniku, a więc nie powinny mieć znaczenia dla odliczanego podatku naliczonego. Stanowią bowiem swoiste zabezpieczenie spółki (jej wpływów lub wydatków w walucie), nawet jeśli są wykonywane w znacznych wartościach, częstotliwe lub przy znacznym zaangażowaniu środków spółki. Sporadyczność, do której nawiązywały przepisy obowiązujące przed 2011 r., powinna być rozumiana jako transakcje wykonywane niejako przy okazji działalności danej spółki. Sporadyczność nie oznacza bowiem incydentalności, przypadkowości lub braku planowania. Chodzi o transakcje, które są dodatkiem do działalności gospodarczej, a nie jej sensem. I takim dodatkiem były one w tej sprawie.