Limity obcokrajowców w polskich związkach sportowych

Bieżące opinie i komentarze | Lexplorers.pl | 14/12/2017

Maciej Grzesiuk

Kiedyś bardzo popularne w polskiej Ekstraklasie było zatrudnianie Afrykańczyków oraz Brazylijczyków. Świetnym przykładem jest Pogoń Szczecin, która w meczu z Amiką Wronki w 2006 r. wystawiła aż 10 Brazylijczyków w podstawowym składzie. Odkładając na bok kwestie zasadności wystawiania obcokrajowców w krajowych rozgrywkach, czy istnieją jakieś wyznaczone przez prawo granice tego rodzaju zabiegów?

 

Jak to regulują przepisy PZPS, PZPN i PZPR?

Regulamin PlusLigi i Ligi Siatkówka Kobiet dość restrykcyjnie podchodzi do definicji „obcokrajowca” na boisku. Zgodnie z jego postanowieniami, za zawodnika obcokrajowca uznaje się nie tylko zawodnika z zagranicznym paszportem, ale również polskiego zawodnika, który posiada równocześnie obywatelstwo innego kraju i uczestniczy w zawodach na podstawie certyfikatu wydanego przez FIVB za zgodą właściwej narodowej federacji zrzeszonej w FIVB (innej niż PZPS). Przepisy regulaminowe PZPS ograniczają się do stwierdzenia, że żadna z drużyn nie może wystawić do gry mniej niż 3 zawodników krajowych. Za zawodnika krajowego uważa się takiego, który posiada wyłącznie obywatelstwo polskie.

Zawodnik – cudzoziemiec w rozumieniu przepisów regulaminowych PZPN oznacza zawodnika, który posiada obywatelstwo kraju spoza obszaru Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu. W piłkarskiej Ekstraklasie w sezonie 2017/2018 oraz następnych nie ma ograniczeń co do zgłaszania do gry uprawnionych cudzoziemców. Jednakże w meczach mistrzowskich w rozgrywkach Ekstraklasy, drużyna nie może wystawić więcej niż 2 zawodników – cudzoziemców.

Polski Związek Piłki Ręcznej również nie traktuje jako cudzoziemców zawodników z obszaru Unii Europejskiej, z krajów, które podpisały traktat akcesyjny z UE, z państw członkowskich EOG oraz zawodników z Kartą Polaka. Tylko zawodnicy spoza tych obszarów traktowani są jak zawodnicy zagraniczni. Według przepisów PZPR, w poszczególnych zawodach w barwach danej drużyny może wystąpić maksymalnie 3 zagranicznych zawodników.

A co na to TSUE?

Po raz pierwszy Trybunał Sprawiedliwości UE odniósł się do kwestii piłkarzy w kontekście swobody przepływu pracowników w wyroku w orzeczeniu Walrave (C-36-74) z 12 grudnia 1974 r. W tym wyroku Trybunał zwrócił szczególną uwagę na aspekt ekonomiczny. Zakaz dyskryminacji ze względu na przynależność państwową obowiązuje w sytuacji, gdy podejmowana jest przez zawodnika działalność gospodarcza i głównym celem jest cel zarobkowy. W przypadku gry w reprezentacji narodowej, głównym czynnikiem jest czynnik sportowy, a nie czynnik ekonomiczny. Zatem, wg TSUE, powyższy zakaz nie ma wpływu na skład drużyny narodowej.

W słynnej sprawie Bosmana (C-415/93) Trybunał w orzeczeniu z dnia 15 grudnia 1995 r. stwierdził, że zakresem swobody przepływu pracowników są objęci również zawodowi sportowcy. Uregulowania wewnętrzne w państwach członkowskich ograniczające, procentowo lub też liczbowo, zatrudnianie cudzoziemców nie mają zastosowania do obywateli innych państw członkowskich.[1] Trybunał uznał, iż przepis ten stosuje się również w kwestii zatrudniania zawodników przez kluby piłkarskie.

Bardzo ważne w kontekście omawianego zagadnienia są wyroki Trybunału w sprawie Nihat Kahveci (C- 152/08) oraz Simutenkov (C-265/03). W sprawach tych Trybunał oparł się na zasadach dotyczących współpracy państw członkowskich Wspólnoty Europejskiej z Turcją i Federacją Rosyjską. W konsekwencji stwierdził, iż nie można zastosować wobec profesjonalnego sportowca z obywatelstwem rosyjskim (Simutenkov) i tureckim (Kahveci), który jest legalnie zatrudniony w klubie z siedzibą w państwie członkowskim, przepisu dotyczącego ograniczenia liczby zawodników pochodzących z krajów trzecich, które nie są stronami porozumienia o EOG.

Podsumowanie

Limity dotyczące wystawiania obcokrajowców przez polskie związki sportowe nie są nadmiernie restrykcyjne, szczególnie w przypadku obywateli krajów Unii Europejskiej. Oznacza to,  że kluby mogą szukać talentów sportowych tak naprawdę wszędzie, gdzie uznają to za stosowne. Pytanie tylko, czy nie ucierpi na tym kadra narodowa, w której mogą grać tylko zawodnicy z polskim obywatelstwem?

[1] L. Mitrus, Komentarz do art. 45, [w:] D. Miąsik (red.),N. Półtorak (red.), A. Wróbel (red.), Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Komentarz. Tom I (art. 1-89) , LEX 2012

Artykuł został opublikowany na blogu Lexplorers.pl