Służby na razie nie będą swobodnie buszować w internecie
21.08.2009

Nieograniczonego dostępu do treści komunikatów w sieci nie da się pogodzić z Konstytucją, prawem unijnym i Konwencją o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Uzasadniona byłaby co najwyżej kontrola wynikająca z potrzeby ścigania przestępstw. – wyjaśnia radca prawny, Wacław Knopkiewicz.

Artykuł ukazał się w Gazecie Wyborczej z dnia 21 sierpnia 2009 r.