Bloger nie odliczy VAT od codziennych zakupów
12.04.2017

Jest pierwszy wyrok w sprawie rozliczeń blogerów. Sąd uznał, że wydatki na przedmioty codziennego użytku nie mają związku z planowaną sprzedażą reklam na stronie. Od zakupów nie można więc odliczać VAT. Zdzisław Modzelewski wskazuje, że stanowisko skarbówki i WSA jest zbyt rygorystyczne. Pomija specyfikę nowoczesnych modeli prowadzenia biznesu, gdzie związek między wydatkiem a sprzedażą bywa mniej czytelny.

KOMENTARZ | Zdzisław Modzelewski, doradca podatkowy, wspólnik praktyki podatkowej GWW

Stanowisko skarbówki i WSA jest zbyt rygorystyczne. Pomija specyfikę nowoczesnych modeli prowadzenia biznesu, gdzie związek między wydatkiem a sprzedażą bywa mniej czytelny. W co innego się bowiem inwestuje, a co innego sprzedaje. Tak jak w działalności blogerów, których przychód zależy od aktywności i kreatywności. Ponoszą różne wydatki, aby zainteresować czytelników i przyciągnąć reklamodawców. Nie przekładają się one bezpośrednio na sprzedaż, co nie oznacza, że nie mają związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, a to daje już prawo do odliczenia VAT. Fiskus może weryfikować rozliczenie, ale nie z góry je kwestionować, szczególnie że przepisy o VAT przewidują opodatkowanie użycia towarów na cele prywatne.

Artykuł ukazał się wraz z komentarzem w Rzeczpospolitej z dnia 12 kwietnia 2017 r., link.